Prowadzenie firmy z naciskiem na klientów zagranicznych to niemałe wyzwanie dla przedsiębiorcy. Przede wszystkim musimy zadbać o znajomość podstawowego języka obcego. Czy to będzie angielski czy niemiecki zależy od tego, skąd głównie są nasi klienci. Jeśli jednak biznes już się rozwija, a my nie możemy tracić klientów przez wzgląd na barierę językową, warto pomyśleć o innych rozwiązaniach. 

Tłumaczenia pisemne i ustne dla firm 

tłumaczenia ustneSprawa wygląda dość łatwo, jeśli z klientem prowadzimy korespondencję i w ten sposób załatwiamy wszystkie formalności. W sieci istnieje wiele firm zajmujących się usługą tłumaczenia tekstów. Możemy podpisać umowę z jedną z nich i kierować do nich wszelkie otrzymane w języku obcym pisma i naszą odpowiedź po polsku, którą oni przetłumaczą. Trudniej wygląda sprawa, kiedy mamy osobiście spotykać się z klientami. Wtedy najprościej jest podpisać umowę z konkretną firmą, która oferuje tłumaczenia ustne, bądź na stałe zatrudnić tłumacza, który będzie wraz z nami uczestniczył we wszystkich spotkaniach i fragment po fragmencie tłumaczył nasze wypowiedzi klientowi i odwrotnie. Warto również umieścić w umowie kwestię odbierania rozmów telefonicznych oraz tłumaczenia pism, które otrzymaliśmy drogą korespondencyjną. Jeśli jednak potrzebujemy tłumacza, który będzie z nami jeździł w delegacje do zachodnich krajów, należy wziąć pod uwagę obecną stawkę minimalną w danym kraju, bowiem zgodnie z nową ustawą MiLoG, każda godzina przepracowana poza granicami Polski jest liczona zgodnie z wynagrodzeniem zagranicznym. 

Brak znajomości języka nie musi w żadnym stopniu ograniczać prowadzenia firmy i rezygnować z zagranicznych klientów. Warto wcześniej zapoznać się z ofertą biur tłumaczeń i dobrać taką, która będzie spełniała naszego oczekiwania oraz będzie dla nas korzystna finansowo. 

Opublikowane przez: Katarzyna Mikołowska